Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
co się dzieje
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna ->

117 __ pod forum nasze: Kącik złamanych serc, nieudana miłość, zawód, płacz z miłości, rozczarowanie miłosne... _____________________________
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klementynka
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sobota 20:15:58, 03 Październik 2009, Sobota , 275     Temat postu:

podjął decyzję odszedł, powiedział, że nie chce mnie krzywdzić i odszedł...
ja też odchodzę, nie wiem gdzie ale odchodzę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4612
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Niedziela 10:57:07, 04 Październik 2009, Niedziela , 276     Temat postu:

witaj, to przykre....wyobrazam sobie, co przezywasz...

jak zapomniec? moze zaangazuj sie w pomoc innym? A z milosci nie rezygnuj, z pewnoscia pojawi sie jeszcze w Twoim zyciu, czasem ta piekna, odwzajemniona przychodzi pozno, w najmniej oczekiwanym momencie...

Pozdrawiam Cie i przytulam....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klementynka
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Niedziela 16:53:54, 04 Październik 2009, Niedziela , 276     Temat postu:

nie wytrzymałam... obuecywałam sobie, że będę twarda ale nie umiem, wsiadłam w samochód i po trzech godzinach jazdy o pierwszej w nocy stanęłam pod Jego domem. był zaskoczony, sama nie wiem czy się ucieszył czy nie... ja chciałam tylko jednego, żeby patrząc mi w oczy powiedział, że to koniec, że nie chce już dalej tego ciągnąć. nie powiedział, nie potrafił... a ja nie potrafiłam, nie miałam siły wsiąść w samochód i wrócić do domu, siedziałam w tym samochodzie i płakałam.

nie wiem czy to co stało się potem było dobre, chyba tylko skomplikowało moje uczucia jeszcze bardziej, nad ranem kiedy tylko zaczęło się przejaśniać wyszłam i wróciłam do domu.
po drodze nagrałam się kilka razy na jego pocztę, tak jest mi łatwiej mówić kiedy nie ma go po drugiej stronie, nie wiem czy odsłuchał te wiadomości, ale myślę, że tak. w nocy powiedział, że to milczenie jest Jego sposobem na poradzenie sobie ze smutkiem, że ono nie wynika z braku uczuć ale co raz trudniej mu przyjmować mój żal, moje cierpienie a boi się, że nie da rady się zmienić. ja chyba wreszcie zrozumiałam coś ważnego, że kochać nie zawsze oznacza być z kimś, czasem kochać oznacza odejść... tylko to tak strasznie boli, cały czas muszę się pilnować żeby nie zadzwonić, nie zagadać. ja umiem żyć bez Niego, ale muszę nauczyć się żyć bez nadziei i bez marzeń.
Małgorzato... ja całe życie pomagam innym... zawodowo ludziom, prywatnie zwierzętom, ale nie mam na to sił, bo kiedy samemu jest się nieszczęśliwym nie można dać szczęścia innym. mam dobrą pracę, świetnych znajomych ale wieczorem w domu, mimo to, wciąż jestem SAMA, jak przez całe moje życie.
ja nie chcę zapomnieć, chcę przestać wierzyć, że będziemy razem bo kiedy w to wierzę (a ja wciąż na dnie serca wierzę) to każdy dzień koszmarnie boli, każde przypadkowe spotkanie będzie bolało, zresztą dookoła siebie na każdym kroku mam drobiazgi, prezenty od Niego, zdjęcia z wspólnych wyjazdów... czy mam je zniszczyć? wyrzucić? przecież to kawałek mojego życia, szczęśliwych chwil!

dzisiaj kolejny wieczór, znów będę gapić się w komputer i telefon i zaklinać "odezwij się"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klementynka
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 21:11:20, 09 Październik 2009, Piątek , 281     Temat postu:

tak mi cholernie źle... całe dwa dni sie trzymałam ale teraz nie potrafię, kolejn wieczór, SAMA, bez możliwości pogadania, bez szans...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atta
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: POLSKA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 23:08:54, 09 Październik 2009, Piątek , 281     Temat postu:

Klementyno - Klementynko to wszystko jest za świerze , by mniej bolało ...... Ciężko jest nauczyć się żyć bez osoby, którą się pokochało ... mnie tylko zastanawia jedna rzecz ..... jaki podał powód , tego ze odchodzi dla Twojego dobra?????

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atta
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: POLSKA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 23:09:43, 09 Październik 2009, Piątek , 281     Temat postu:

Klementyno - Klementynko to wszystko jest za świeże , by mniej bolało ...... Ciężko jest nauczyć się żyć bez osoby, którą się pokochało ... mnie tylko zastanawia jedna rzecz ..... jaki podał powód , tego ze odchodzi dla Twojego dobra?????

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klementynka
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sobota 9:04:51, 10 Październik 2009, Sobota , 282     Temat postu:

to strasznie skomplikowana historia... dla mojego dobra bo nie może mi obiecać, że wyzdrowieje, bo nie może mi obiecać, że będzie potrafił zadbać o nas, o mnie... a widzi, że ja cierpię, że płaczę kiedy się nie widzimy, kiedy kolejny raz mówi, że znów się nie możemy zobaczyć... bo zbyt wiele błędów w życiu popełnił i nie potrafi z nich wyjść...
mój rozsądek mówi, że to dobra decyzja ale w środku jest jeden wielki płacz...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atta
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: POLSKA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sobota 12:01:20, 10 Październik 2009, Sobota , 282     Temat postu:

Klementyna a co mu dolega ?????

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klementynka
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sobota 12:41:40, 10 Październik 2009, Sobota , 282     Temat postu:

to co nam wszystkim tutaj, mniej lub bardziej... depresja, nigdy nie zdiagnozowana i nie leczona.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4612
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sobota 16:28:37, 10 Październik 2009, Sobota , 282     Temat postu:

Klementynko, wiec Twoja w tym glowa, zebys namowila go na wizyte u psychiatry...depresje mozna wyleczyc ale leczenie czasem trwa bardzo dlugo, powinno przebiegac dwutorowo, farmakologicznie i psychoterapia...

Jesli masz na niego jakikolwiek wplyw, namow go prosze na leczenie...

Pozdrawiam i wszystkiego dobrego zycze...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna ->

117 __ pod forum nasze: Kącik złamanych serc, nieudana miłość, zawód, płacz z miłości, rozczarowanie miłosne... _____________________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin