Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zrozumiec ...Keit...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 59, 60, 61  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anaa1984
pisarz stopien III 400 postow



Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 474
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 11:36:57, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Nie wiem co mam napisać , źle się czuję, ale zostawię słodkiego buziaka dla Ciebie Keit :*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 11:40:57, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Bezdomnośc

Czy ktokolwiek potrafi wyobrazic sobie co tak naprawdę znaczy bezdomnośc gdy nie pozna jej nigdy . Czy można zrozumiec ten świat gdy w nim się nie znajdziesz. Ja wiem co on znaczy co czuję taki człowiek wiem że i w tym świecie , świecie bezdomności są ludzie dobrzy i źli ale jedno ich łączy bo mają wspólny cel ich cel to walka o przetrwanie marzenie o śnie w miare godnych warunkach i i szansa że znajdzie pożywienie w miare nadające się do spożycia . Byłam bezdomną przez krótki okres ale poznałam ten smak do dziś czuję wzrok ludzi na sobie jako ktoś gorszy i choc nie znalazłam na tyle odwagi aby wyciągnąc rekę z prośbą o coś do jedzenie wiem jak my ludzie potrafimy takich żebraków potraktowac bo prawdziwy potrzebujący gdy go zmieszasz z błotem spuści głowe i odchodząc szeptem powie przepraszam ale ja naprawdę jestem głodny ale głód w porównaniu z upokorzeniem nic nie znaczy bo choc biedakiem jest z wyglądu to też ma swoje uczucia , swą godnośc więc gdy ktoś wyciągnie do ciebie rękę z prośbą a ty gdy odmawiasz odmawiaj jak człowiek bo ten ktoś byc może ma swą godnośc tylko głód zmusił go do tego aby prosic. Pare lat wstecz gdy noc zmusiła mnie do schronienia się przed swą ciemnością , chłodem wtrafiłam wtedy na dworzec gdzie nie byłam sama bo znalazłam się wśród ludzi takich jak ja bez domu bez rodziny pozostawionych samych ze sobą ze swoimi problemami ten widok mnie przeraził więc wyszłam na zewnątrz z nadzieją że to tylko zły sen a ja się zaraz obudzę ale to nie był sen a ja czułam się okropnie usiadłam na ławce z jedną myślą co dalej co mam zrobic gdzie pójśc wtedy zauwarzyłam kobietę szła wolno wspierając się na kuli , skulona przygarbiona jakby na plecach niosła ogromny ciężar i tak naprawdę to niosła bagaż swych wspomniej , problemów kawałek swego życia który dla niektórych byłby zbyt ciężki aby go udźwignąc nawet nie wiem w którym momencie staneła obok mnie z zamyślenia wyrwało mnie jej pytanie czy może usiąśc obok mnie zgodziłam się ale czułam jak coś nas dzieli i nie myliłam się bo dzielił nas świat , społeczeństwo dzieliła nas myśl o życiu bo ona walczyła o nie a ja właśnie szukałam sposobu aby je zgubic gdzieś po drodze a ona właśnie na tej drodze staneła . Zapytała się mnie co ja tu robię źle zrozumiałam jej pytanie bo nie wiem skąd ale ona wiedziała że ja nie szukam drogi do domu a ten dworzec to tylko przystanek na krótką chwilę tak naprawdę to była pierwsza osoba która mnie zapytała dlaczego wybrałam bezdomnośc i czy jestem pewna co ona znaczy ? nie wiedziałam a tym bardziej nie byłam pewna bo to co czułam było tylko przerażenie obecną chwilą , sytuacją w której się znalazłam . Przerażała mnie noc bo w dzień człowiek ma jeszcze jakąś szanse znaleźc miejsce w którym może choc krótką chwilę się ogrzac lub chodzic gdzieś bez celu ale nocą ten świat zamienia się w koszmar . Pamiętam ten dworzec jakbym była tam teraz zimny , odpychający a na ławka spiący ludzie ale nie wszyscy spali w kącie kilku piło alkochol byli dośc głośni najbardziej utkwił mi w pamięci młody chłopak miał może ze 20 lat siedział pod ścianą i się bujał pochylając się do przodu do tyłu jego twarz była jak wyryta w kamieniu puste oczy i ogromny smutek co jakiś czas wstawał pośpiesznie i zaczynał chodzic tam i spowrotem myślałam że jest szaleńcem ale zrozumiałam sama dlaczego tak chodził gdy sama siedziałam na ławce patrzac jak wskazówki na zegarze powoli przesuwają się do przodu było mi coraz bardziej zimno jedyny sposób był tylko chodzic aby stopy nie przywarły do posadzki już na zawsze . W ten świat wprowadziła mnie kobieta która przysiadła się domnie na tej ławce to ona pokazała mi jak żyją co czują ci ludzie to ona bez słów krzyczała domnie co ty tu robisz uciekaj stąd nim ten świat ciebie wchłonie bo przeżyc w nim jest bardzo trudno a droga jest tylko jedna bo wyjśc z bezdomności nie jest łatwo bo bezdomnym zostaję się już raczej do końca życia bo po co pomagac komuś kto na to nie zasługuje bo tak myślimy o tych ludziach bo według nas to są ludzie nic nie warci bo to że są na ulicy to był ich wybór bo na to sobie zasłużyli ale tak nie jest bynajmniej nie wszyscy z nich to ludzie z marginesu bo czasem wystarczy mały błąd w życiu , zła decyzja lub nie umiejętnośc radzenia sobie z problemami dnia codziennego potrafi zepchnąc nas na samo dno z którego tak trudno jest się odbic . Wśród tych ludzi są osoby wykształcone którzy kiedyś mieli swój dom , rodziny swoje życie a teraz nie mają już nic bo życie wraz z systeme który rządzi tym światem odebrało im to wszystko ale oni mają odwagę walczyc o życie o to co im pozostało bo oni naprawdę walczą a ta walka jest bardzo trudna bo mało jest ludzi którzy chcą im pomóc więc walczyc będą do końca tylko każdej wiosny jest ich mniej bo chłód nocy w śnie skrada ich dusze aby już więcej nie marzli nocą ale zimą znów pojawiają się nowi z nadzieją że los będzie dla nich łaskawszy i pozwoli im wrócic do normalności...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 11:55:26, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Wiara

Przez życie podążasz samotnie
W Twych oczach smutek i strach gości
Łzy zmywają kurz na Twej twarzy
Ale Ty wciąż brniesz do przodu
Bo w sercu Twym tli się nadzieja
Bo w sercu Twym mocna wiara
Nie poddajesz się pomimo przeciwności
Bo wierzysz że jutro los się odmieni
Bo wierzysz że jutro wróci to co było dawniej
Nie pozwól marzeniom odejśc
Bo bez marzeń to już nie to samo
Bo bez marzeń coś w środku gaśnie
Bo gdy marzenia umierają
Umiera także wiara i nadzieja
Umiera także człowiekbo nie ma
Czym się już w tym życiu karmic

Dla bezdomnej której nie znam imienia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 12:04:00, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Odnaleźc siebie ! ! !

W życiu każdego człowieka nadchodzi taki czas kiedy staję n rozdrożu i musi dokona wyboru którą z dróg ma wybrac która to ta właściwa Która znich zaprowadzi go do szczęścia pozwoli odnaleźc siebie . Gdy mijasz ludzi idących ulicą czy widzisz w ich oczach ból żal tęsknotę rozczarowanie czy masz uczucie że poruszasz się jak ślepiec szukając swej drogi stukając białą laską kawałek po kawałku po wyboistej drodze . Wystarczy mała chwila nieuwagi a zboczysz z wyznaczonego celu który pragniesz osiągnąc więc wtrafiasz wtedy na trudności których nie jestes w stanie pokonac , zamykasz się wtedy w twardej skorupie której nie można przebic bo jest już tak twarda że nie skruszy jej już nic więc rzucasz się jak szaleniec sprawiając że doprowadzasz do tego że zabijasz sama siebie bardzo powoli dzień po dniu aż w końcu dopniesz swego decydujac się na ten ostateczny krok , krok ku zagładzie ku unicestwieniu wtedy życie staję się dla ciebie nic nie warte pozbawione sensu pragniesz tylko jednego sprawic aby się to wszystko skończyło abyś mógł wreście odpocząc bo jesteś już tak bardzo zmęczony tą ciągłą walką , walką która toczy się bez końca w której wciąż upadasz i się podnosisz tylko po to aby ponowny cios powalił ciebie na ziemie w końcu poddajesz się ta walka jest już przegrana życie pokonało ciebie zabierając ci wiarę nadzieję zabierając ci wszystko pozostała tylko pustka i żal w sercu i pytanie dlaczego ? ! ! !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 12:10:31, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Samotnośc

Czym jest samotnośc co oznacza nie odpowie ci nikt na te pytanie kto jej nie poznał bo samotnośc zabija bardzo powoli bez żadnej broni bez jednego słowa taka jest właśnie samotnośc zimna i bezwzględna . Poznałam samotnośc już chyba za dziecka gdy żyłam marzeniami o szczęściu o radości o rodzinie , rodzinie w której byłabym szczęśliwa bez strachu głodu bez łez lśniących w moich oczach. Nie potrafiłam kochac zanim nie poznałam Pawła wierzyłam że miłośc nie istnieje że jeśli dwoje ludzi jest ze sobą to tylko dlatego żeby nie byc samotnym że byc może z przyzwyczajenia lub ze strachu że ta druga osoba nie pozwoli odejśc to Paweł otworzył mi oczy i serce ucząc mnie miłości choc na początku byłam nie ufna i broniłam się przed tym uczuciem ale któregoś dnia uległam pokochałam sercem , duszą i ciałem wierząc że tak bedzie wiecznie lecz jak bardzo się myliłam bo samotnośc nie odeszła po prostu tylko przysneła na chwilę bo wróciła jest teraz zemną śmiejąc mi sie w twarz . To wszystko naprawdę bardzo boli sprawia że chowasz się że uciekasz , uciekasz przed ludźmi przed całym światem przed życiem bo boisz się kolejnej porażki bo boisz się ponownego rozczarowania stajesz sie nie ufna wobec wszystkich więc zamykasz sie w skorupie aby nikt nie widzial jak cierpisz więc płaczesz w ukryciu ukradkiem ocierajac łzy zerkajac czy nikt tego nie widzi bo wstydzisz sie swej bezradności a samotnośc twoje życie powoli zamienia w koszmar pogłebiasz się w coraz większym smutku , lęku o kolejny dzień bo nie wiesz czy uda ci się przetrwac obecny bo myśli aby zabic samotnośc są kuszące coraz bardziej kuszace . Patrząc w niebo liczę liczę gwiazdy na nim zerkam w dól widzę tam chodnik przez krótką chwilę na tym chodniku siebie , moje ciało w nienaturalnym ułożeniu jest pełno krwi szłyszę czyjś głos mówiący ona nie żyję czuję się wtedy wolna bo nie ma już mnie mojej samotności bo to wszystko jest juz zamna ale wtedy dociera domnie że to moja wyobraźnia znowu sprawiła mi figla bo ja nadal siedzę na parapecie patrze na chodnik tuż pod moim oknem wtedy mam jedna myśl że przecież wystarczy się tylko bardziej wychylic a będę tam leżec nadole że pozbede sie swego znienawidzonego ciala ze pozbede sie samotnosci tych wszystkich problemow wiec dlaczego mam tego nie zrobic co mnie powstrzymuje nie wiem ale i tez nie wiem jak dlugo jeszcze moje dlonie beda trzymac sie tej barierki bo wiem ze kiedys ją puszczą a nawet jestem tego pewna bo ten smutek ta rozpacz rozrywajaca moje serce moja dusze odbierze sily moim dloniom wtedy polece ku przeznaczeniu wtedy polece do zapomnienia i bede wolna naprawde wolna


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 13:18:28, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Wspomnienie jednej nocy

Miałam kilka lat gdy pierwszy raz w swoim życiu ujrzałam w oczach ojca demona który tkwi w jego duszy ten błysk szaleństwa którego pomimo upływu lat nie jestem wstanie zapomniec ten koszmar pozostał we mnie ten strach że on może zrobic jeszcze raz to samo bo odebrac komuś życie nie jest trudno tylko co dalej czy on wtedy myślał o tym że jego dzieci tak bardzo potrzebują matki że matka jest ich światem całym życiem że bezniej ich świat by umarł że ostanie chwile znią byłby widok jej konania a jej katem byłby mąż a zarazem ojciec jej dzieci dla niego to nic nie znaczyło bo było w nim tyle nienawiści tyle gniewu bo był wtedy naprawdę sobą bo taki jest właśnie mój ojciec na zewnątrz gdy otaczają go inni ludzie jest miły , uprzejmy dobry człowiek lecz gdy zamyka za sobą drzwi odcinając się od świata zewnętrznego ten demon budzi się do życia niszcząc wszystko dookoła tak było tej grudniowej nocy nie wiem co sprawiło że się obudziłam bo w domu było cicho nie było słychac odgłosów awantury w pokoju było ciemno ale w przedpokoju świeciło się światło już miałam położyc głowę na poduszkę aby ponownie zasnąc lecz doszedły mnie dziwne dzwięki więc wstałam aby zobaczyc co to i wtedy zobaczyłam mame leżącą na podłodze a ojciec siedząc naniej zaciskał ręce woku jej szyj mama próbowała oderwac jego ręce ale to nic nie dawało najbardziej pamietam te dzwięki to mama zaczeła tak charczec już coraz słabiej się broniła jakby życie zniej ulatywało rzuciłam się na niego z pięsciami biłam szarpałam kopałam ale on mnie nawet nie zauważył a ja wciąż krzyczałam nie pamiętam co ale krzyczałam na pomoc przybiegli bracia w trójkę krzycząc próbowaliśmy oderwac go od mamy ale on ani drgną wtedy pamiętam ten okropny hałas ciężki tupot na klatce schodowej który zatrzymał się pod naszymi drzwiami potem walenie pięścią w drzwi aż odskakiwały i krzyki otwierac milicja otwierac bo wywarzymy drzwi a mój ojciec jakby nic się nie stało po prostu się podniósł i podszedł otworzyc z pytaniem co się stało a moja matka nie mogła złapac powietrza a on pyta się co się stało jak ja wtedy nie mogłam na niego patrzec na ojca który dał mi życie tylko po to aby było ono jego własnością bo zanie kazał sobie płacic bardzo słono . Od tamtej chwili bałam się że on może spróbowac jeszcze raz i moje obawy były słuszne bo gdy miałam 13 lat ojciec sięgną po nóż duży kucheny nóż to było na osiemnasce mojego brata grała muzyka było wesoło wtedy wrócił ojciec do domu w ułamku sekundy dojrzałam w jego oczach ten znany błysk szaleństwa czułam że coś się wydarzy i się nie myliłam tak jak wtedy bez awantury wziął nóż i szedł znim w strone mamy usłyszałam jej przeraźliwy krzyk nie biegłam zobaczyc co się stało odrazu poleciałam po braci błyskawicznie znaleźli się w kuchni ten widok był okropny ojciec trzyma nad mamą nóż a ona stara się utrzymac jego ręce aby nie zadał ciosu bracia rzucili się do niego mame udało się uwolnic ale odebranie jemu noża nie było takie proste jak za pierwszym razem jego palce się zacisneły i nic nie było wstanie sparawic aby się otworzyły jeden z braci mocno go trzymał z kolegą a drugi brat staną na jego ręce po jakieś chwili udało się odebrac jemu ten nóż kolega jakoś sprawił że on się uspokoił najbardziej zabolało nas to że próbowaliśmy wezwac milicje ale odpowiedź na naszą prośbę była szokująca że władza nie wtrąca się do awantur rodzinnych tej nocy nikt znas nie zasną słuchaliśmy tylko jak ojciec chodzi po mieszkaniu tłucząc co wpadło mu w ręce i wykrzykując że i tak nas wszystkich pozabija z nadejściem dnia gdy on wyszedł z mieszkania zabraliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i wyszliśmy z domu gdy staneliśmy na ulicy ktoś z nas zadał pytanie co teraz ? to był koszmar zaczeliśmy pukac do drzwi rodziny każdy odsyłał nas z kwitkiem tłumacząc że nie ma dla nas wszystkich miejsca dopiero obcy ludzie przygarneli nas do siebie mama złożyła pismo do prokuratury i pozew rozwodowy ale wystarczyło tylko jedno ich spotkanie ojciec zaczął płakac krokodylimi łzami klęcząc na kolanach przy światkach obiecywał poprawę a mama w to uwierzyła po naszym powrocie do domu w niecały tydzień wycofała pozew rozwodowy i oskarżenie u prokuratora a ojciec śmiał się tylko że mama okazała się taka naiwna bo on nie zmieni się nigdy i miał rację do dziś jest tym samym człowiekiem a raczej demonem w ludzkim ciele....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 13:23:44, 21 Grudzień 2006, Czwartek , 354     Temat postu:

Zabijałeś tę miłośc we mnie ojcze
Każdego dnia przez wiele lat
Więc nie pytaj się o wybaczenie
Bo wybaczyc jest bardzo trudno
Gdy obojętnośc zawładnie serce
Nie mam ojca i nigdy nie miałam
Bo ojciec nie krzywdzi swych dzieci
Bo ojciec kocha nie pytając je
Za co!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stefan
administrator, zalozyciel forum



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 13038
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice warszawy
Płeć: Mezczyzna

PostWysłany: Piątek 0:38:36, 22 Grudzień 2006, Piątek , 355     Temat postu:

Ida Święta wielkim krokiem,
Pachnie drzewko w Twoim domu.
Patrzysz na nie ciepłym wzrokiem,
I życzenia złożysz komuś...

Bóg sie rodzi dla nas wszystkich,
W stajni płacze tak ukradkiem...
Znów odwiedzisz swoich bliskich,
I podzielisz sie opłatkiem...

Na te Święta co nadchodzą,
Życzę ciepła i miłości.
Niech Cię ludzie nie zawodza,
I niech uśmiech w sercu gości...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Piątek 10:04:59, 22 Grudzień 2006, Piątek , 355     Temat postu:

Człowiek


Jesteś tylko człowiekiem ale unieśc możesz wiele , padając na kolana pod wpływem ciężaru spraw życia codziennego podnosisz się ociężale aby brnąc do przodu . Każdy następny cios jest silniejszy więc podniesienie się po upadku jest coraz bardziej trudniejsze lecz ty niedajesz za wygraną bo walczysz aby móc przeżyc dzień następny i kolejny bo żyjąc masz szanse dobrnąc do celu bo żyjąc masz szanse wygrac tę walkę . Pokonac swe niepewności . Pokonac wszelkie problemy . Więc walcz bo warto jest walczyc aby poznac finał tej

WALKI !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keit
mistrz pisarstwa stopien IV 500 postow



Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 677
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Piątek 10:25:57, 22 Grudzień 2006, Piątek , 355     Temat postu:

Przyjaźń

Jeśli masz choc jednego przyjaciela tego prawdziwego który zawsze jest przy tobie gdy go potrzebujesz to jesteś bardzo bogatym człowiekiem bo przyjaźni nie można kupic za żadne pieniądze tego świata taka przyjaźń jest bezcenna bo jest szczera bo jest prawdziwa bo jest jedyna jedyna w sobie . Choc otacza cię wielu ludzi mówiąc że twym przyjacielem jest nie wierz w każde ich słowa bo słowa mogą byc puste nieszczere bo prawdziwy przyjaciel to nie ten co obiecuję , nie ten co wciąż powtarza że twym przyjacielem ale ten co z tobą się śmieje co z tobą płaczę co z tobą cierpi to jest twój prawdziwy przyjaciel jest zawsze gdy go potrzebujesz !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 59, 60, 61  Następny
Strona 13 z 61

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin