Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
To tylko ja...czy ktos uslyszy...nie wiem...
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wtorek 20:44:05, 20 Kwiecień 2010, Wtorek , 109     Temat postu: To tylko ja...czy ktos uslyszy...nie wiem...

W koncu zdecydowalam sie zalozyc swoj temat...czy to dobra decyzja czy zla...nie wiem...pisze,bo i ja dzisiaj potrzebuje wsparcia...nawet nie wiem od czego zaczac tak naprawde...pochodze z rodziny alkoholika,ojciec zawsze pil,z przerwami oczywiscie,ale pil...nigdy go nie bylo w moim zyciu,nigdy nie interesowal sie mna,rodzina,nawet wtedy kiedy nie pil,a te okresy tez byly dlugie...moje wspomnienie z dzieciecych lat?zawsze byla mama...a gdzie byl tata?nie wiem...teraz jako dorosla osoba nie mam pretensji do ojca,bo wiem,ze przegrywal z choroba alkoholowa wciaz i wciaz...rozumiem to...ale zal pozostal...i tkwi gdzies gleboko do tej pory...jestem doroslym dzieckiem alkoholika tak,wiem o tym i co z tego jak ciagle go tlumacze ,ze to nie jego wina,ze to choroba przed rodzina...mama ma dosc juz,rodzenstwo tez...a ja co?a ja placze...nad nim nad mama nad soba i nie umiem zloscic sie na to wszystko...poprostu zamykam sie w sobie i tak trwam w tym swoim smutku?co mnie zabija czasem,bo przychodza takie momenty jak dzis,ze mam dosc,ze juz nie wytrzymuje,rozrywa mnie gdzies tak od srodka i to boli jak diabli...nie umiem o tym mowic,jak rozmawiam z mama to ja staram sie dac jej tyle wsparcia zeby poczula sie lepiej,o sobie nie mowie,nie chce zeby sie martwila...wiec mecze sie z tymi swoimi myslami sama az przejda,bo zawsze przechodza w koncu...chociaz mysli bywaja rozne w tych dniach jak mnie dopada i tego troche sie boje,ze kiedys nie wytrzymam...nie jestem osoba latwo nawiazujaca kontakty a tym bardziej otwarta...wszystko dusze w sobie,tak mam...nie chce zameczac soba innych ludzi,chociaz czasem wiem,ze to moje myslenie jest bledne...ciesze sie chociaz z tego,ze w przeciwienstwie do mojego rodzenstwa nie stalam sie wredna do calego swiata...i do ojca pomimo...chociaz tej zbytniej wrazliwosci to pozbylabym sie czasem...a moze to chociaz to dzieki alkoholizmowi ojca dostalam?nie wiem...
jak juz pisze to o wszystkim...wybaczcie...jak mialam dwadziescia pare lat zostalam zgwalcona,nie bede tego opisywac,bo to niepotrzebne,chce tylko powiedziec,ze to byl koszmar z ktorym uporalam sie sama,co wiekszosc doswiadczajacych tego koszmaru radzi sobie sama,bo sie boi i wstydzi isc i powiedziec...ale czy sie da zapomniec?nie da sie,ale ja z tym poradzilam sobie na tyle,ze po paru latach powiedzialam sama do siebie...to nie byla Twoja wina,wybaczylam sobie...dzis juz tego wydarzenia nie rozpamietuje,bo nie ma sensu...ale wiem,ze moje emocje sa niestabilne i wystarczy czasem moment,chwila a ja juz zamykam sie w sobie i przed ludzmi...i to jest niedobre...chociaz odwazylam sie w koncu napisac....pewnie to chaotyczne troche za co z gory przepraszam i dzieki,ze moglam to napisac...


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Środa 21:22:01, 21 Kwiecień 2010, Środa , 110     Temat postu:

Dzisiaj juz mi lepiej ...troche obawialam sie po wczorajszym,ze jak mnie dopadlo to bedzie trzymac i bedzie zle...na szczescie nie poddalam sie ogarnac zlym myslom...ciesze sie...chociaz raz sie udalo pokonac ten stan,ktory zawsze trwa dluzej i gdzie pokonuje mnie to cos,bo jak to nazwac?dzisiaj znowu jestem soba...i mowie sobie...zycie choc piekne tak kruche jest...zrozumial ten kto otarl sie o smierc...24.11.1994 Golden Life...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4612
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czwartek 6:18:24, 22 Kwiecień 2010, Czwartek , 111     Temat postu:

witaj misiu,

wydaje mi sie, ze potrzebujesz pomocy psychologicznej po to, zeby przerobic ten przykry temat z przeszlosci, ktory co i rusz powraca i tak bedzie dopoki nie porozmawiasz z kims o tym, najlepiej z terapeuta...

druga sprawa to uzaleznienie od alkoholu Twojego ojca, czy daloby sie z tym cos zrobic, namowic go na leczenie....? A moze ktos kto ma u niego autorytet potrafilby wplynac na niego? Jego rodzice, ktos z rodziny lub jego przyjaciel, kolega....

Prosze napisz cos wiecej o sobie....zapraszam tez do pokoju Depresja,
tam mozna porozmawiac....

Pozdrawiam Cie serdecznie.....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
golka
wielki mistrz pisarstwa stopnia V 1000



Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BYDGOSZCZ
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czwartek 7:23:17, 22 Kwiecień 2010, Czwartek , 111     Temat postu:

ciesze sie ze zalozylas swoj temat
bede starala sie ci pomagac ze wszystkich sil pozwol mi jednak najpierw zebym doszla do formy bo goraczka zwala mnie z nog


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czwartek 20:37:37, 22 Kwiecień 2010, Czwartek , 111     Temat postu:

Malgosiu...dzieki za slowa wsparcia...to,ze do psychologa to jest wiecej,ze w koncu bede musiala sie wybrac...wiem o tym...tylko ten lek,ta obawa,ktora bede musiala w koncu pokonac...to jest takie uczucie paralizujace,ze ciezko to przemoc,ale jestem swiadoma tego,ze i tak predzej czy pozniej bede sie musiala wybrac,chociazby po to zeby zobaczyc a kto wie czy nie ulzy mi ten psycholog...a wiecej...moze pomoze radzic sobie z tymi zlymi myslami,ktore mnie dopadaja...co do ojca...nie,juz nic sie nie da zrobic...byl i to nieraz wczesniej na leczeniu...nic nie pomoglo i nie pomoze,bo jak ktos nie chce sie leczyc a chociazby przyznac sie przed samym soba,ze jest alkoholikiem to nic nie pomoze...tyle lat walki z ta jego choroba i nic...byly te lepsze okresy,ze dlugo dlugo nie pil...cisza i spokoj byl wtedy...a teraz juz wszystko sie zawalilo...niby teraz nie pije,ale nie mozna sie z nim porozumiec...z nikim nie chce rozmawiac...ja mam juz swoj dom...nie mieszkam z rodzicami...mama ma dosc...sytuacja jest beznadziejna...a ja juz nie wiem co mam zrobic...juz chyba nic nie moge w tej chwili...i tym sie drecze...Malgosiu bywalam dosc czesto w pokoju depresja...teraz troszke rzadziej,bo sil nie mam a sama wiesz,ze tam roznie...ale dziekuje Ci za to,ze jestes...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czwartek 20:40:46, 22 Kwiecień 2010, Czwartek , 111     Temat postu:

Golka dziekuje Ci ,ze pomimo choroby napisalas...dobra duszko...sam fakt,ze slowko odczytalam to juz cieszy...dziekuje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4612
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 6:40:31, 23 Kwiecień 2010, Piątek , 112     Temat postu:

witaj misiu,

jesli mieszkasz oddzielnie, nie z rodzicami, moze mama moglaby przeprowadzic sie do Ciebie i postawic ojcu ultimatum, ze wroci do niego, jesli on zacznie sie leczyc i bedzie chcial wyjsc z nalogu....
Moze takie posuniecie przemowiloby do niego....daloby mu do myslenia...

misiu, rozmowa z psychologiem to nic strasznego, tylko musisz zaufac, otworzyc sie, on jest po to, zeby Ci pomoc....Wiesz, ciezko jest rozmawiac o swoich problemach z kimkolwiek w realu, bo obawiamy sie niezrozumienia, blednej oceny, tego ze ktos uzna nas za osobe slaba...
a dzis obowiazuje przeciez model twardziela...

Zycze Ci duzo odwagi, zrob ten pierwszy krok a napewno nie pozalujesz....

Pozdrawiam serdecznie....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
DELFINEK
wielki mistrz pisarstwa stopnia VI 1500



Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 1820
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BIALYSTOK
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 11:27:38, 23 Kwiecień 2010, Piątek , 112     Temat postu:

****************
******* WITAM SERDECZNIE *******
*********** ************
******** ***********
….* ……. Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ.•*,•*¯*×
….Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ •.¸_¸.•*Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ*•.¸_¸.•Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Sercem czytasz i miłujesz,
pozdrawiasz i oczekujesz,
by losem swym się podzielić,
smutnego pocieszyć i rozweselić.

Masz serce i dłoń przyjazną
i uśmiech,
choć często go chowasz
za miną całkiem poważną,
otwierasz się w prostych rozmowach.

Bo serce ………….
uczucie głębokie kryje,
to organ potrzebny do życia
kocha, pragnie i dla innych bije
SLONECZNEGO I CIEPLEGO WEKENDU ZYCZY .....MARTA Z RODZINA...BUZIACZKI....;P

Misia odezwe sie do ciebie po wekendzie ...mam ci duzo do napisania ale musze sie skupic....powiem ci tylko narazie jedno wiem co to miec w domu alkoholika...pozdrawiam.....:*)


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 23:13:06, 23 Kwiecień 2010, Piątek , 112     Temat postu:

Malgosiu...niestety mama nie moze sie do mnie przeprowadzic...mieszkamy w innych miastach...zbyt daleko od siebie...mama ma tam prace...a ja tez nie wiadomo jak dlugo tutaj pomieszkam...pozatym jak mama nawet zostawilaby ojca to co z mieszkaniem tam?przepilby i melina by sie zrobila...nie wchodzi to w rachube...a jemu to juz jest obojetne...sam stwierdzil ze mu nie zalezy...i tak naprawde to niewiadomo co zrobic...sytuacja patowa...wychodzi rano do pracy i wraca wieczorem...nawet teraz jak nie pije...nie odzywa sie...zyje swoim zyciem...tylko to jest jakies chore i niezrozumiale dla mnie...byly zle momenty i zawsze pomimo wszystko ja gdzies tam go bronilam ale teraz w tej calej sytuacji to brak mi sil i juz nic nie moge powiedziec na jego usprawiedliwienie...to jakis koszmar ...ale bedzie co ma byc...odemnie tu juz nic nie zalezy....a co do tego psychologa to pojde w koncu...psycholog nie bedzie czyms straszniejszym niz alkoholizm mojego ojca,prawda?nooo...i musze isc,bo moze tez mi pomoze jak mam pomoc mamie w tej sytuacji w jakiej tkwi obecnie...dziekuje Malgosiu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 23:19:08, 23 Kwiecień 2010, Piątek , 112     Temat postu:

Delfinku jak czytalam te slowa to az...serduszko zapukalo i tak poczulam,ze moglabym sie podpisac pod tym...dziekuje Ci ,ze tak pieknie mnie przywitalas...i oczywiscie,ze poczekam...milego wekeendu...odpocznij...i dziekuje...coraz wiecej slow do mnie plynie...od Was wszystkich wlasnie tutaj...dziekuje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 1 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin