Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
słowa, słowa, słowa...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna ->

117 __ pod forum nasze: Kącik złamanych serc, nieudana miłość, zawód, płacz z miłości, rozczarowanie miłosne... _____________________________
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
panna nikt
Gość






PostWysłany: Sobota 22:40:50, 12 Wrzesień 2009, Sobota , 254     Temat postu: słowa, słowa, słowa...

Witam wszystkich forumowiczów; trafiłam do Was po raz pierwszy, przypadkiem..i przyznam szczerze debiutuję w roli osoby dzielącej się swoimi troskami; w moim życiu zawsze ja byłam stroną pocieszającą , wspomagającą...ale teraz mój statut paradoksalnie obrócił się przeciwko mnie; dlatego piszę, korzystając z dobrodziejstwa internetu (anonimowość itd.), licząc na to, że "przegadanie" pozwoli mi spojrzeć z dystansu na własne życie...licząc na to, że można oswoić samotność...

Moje dzieciństwo (w telegraficznym skrócie) jawi się w barwach radosnych, osłaniających wewnętrzny smutek, rozpaczliwą potrzebę akceptacji i cierpienie. Mimo kochającej matki, rodzeństwa, dobrych ocen w szkole, ślicznych zdjęć w albumie, podziwu innych czułam się sama i zagubiona. Właściwie jest tak do teraz. Zawsze jednak odnajdywałam w sobie na tyle dużo siły i chęci życia, aby dobrze funkcjonować...ba, być nawet postrzeganą jako wesoła, szczęśliwa dziewczyna.

Czasy szkoły podst. przełknęłam gładko, lo było wyzwaniem. Zaburzenia odżywiania, morze wylanych łez, zerowe poczucie własnej wartości...aż to studiów, półrocznej terapii i wyjścia na prostą. Studia zaowocowały również czteroletnim, szalonym, pięknym (choć już teraz wiem, ze niezbyt prawdziwym) związkiem, który musiałam zakończyć kilka miesięcy temu. Paradoksalnie rozstanie przeżyłam bezboleśnie, gdyż mój partner wcześniej zadbał o to, bym nauczyła się nienawidzić i przestała Go kochać. W sercu mam teraz tylko gorycz i żal oraz brak wiary w szczere intencje mężczyzn( tak, generalizuję i robię to specjalnie). Po rozstaniu na krótką chwile w moim życiu pojawił się ktoś, kto stał się dla mnie wielką szansą na...no właśnie...na to, bym znowu uwierzyła, że warto być sobą, otwierać się, dać sobie szansę ...zaufać. Bym uwierzyła, ze zdrada najbliższej osoby nie jest moją winą. Znajomość zakończyła się spektakularną klęską, z którą nie mogę się pogodzić po dziś dzień. Ten KTOŚ ma na mój temat bardzo złe zdanie; ja dla odmiany wciąż tkwię w zauroczeniu mimo totalnie chamskiego zachowania owego Pana wobec mnie; całkowicie straciliśmy kontakt, choć, o ironio, z powodu różnych kompilacji widujemy się codziennie i udajemy obcych. Zaczęłam "zajadać" smutki i ...Wiem, do czego to prowadzi; czuję na karku oddech bulimii:/ Całe dnie spędzam w necie, czytając idiotyczne artykuły i przeglądając zdjęcia innych szczęśliwych ludzi(zapraszam na portale społecznościowe!). W pracy mam bardzo niejasną sytuację i niestety rzucenie się w wir obowiązków nie jest w tej chwili mozliwe:/ Myśli samobójcze mam znacznie rzadziej (choć tu raczej realizm działa, gdyż na tak radykalny krok mam zbyt mało odwagi, a na próby samobójcze zbyt dużo rozsądku i wiedzy medycznej). Zaczynam już wariować sama ze sobą, dotykają mnie jakieś kompulsywne zestawy zachowań, gonitwa myśli, tyję ( choć już dawno wyrównałam utratę 10 kg masy ciała, jaką zafundowałam sobie po odkryciu drugiego życia mojego byłego już narzeczonego). Nie wiem, jak od siebie uciec, jak się zmienić. Cholerka, wmawiam sobie różne optymistyczne kawałki, jak mantrę je tłukę, ale nie umiem wyjść z tego załamania...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4612
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Poniedziałek 16:52:25, 21 Wrzesień 2009, Poniedziałek , 263     Temat postu:

witaj panna nikt, nie od razu zauwazylam Twojego posta, nie wyswietlil mi sie jako nowy...

Masz dwa nieudane zwiazki za soba, nalezy wyciagnac wnioski....bron Boze nie winic tylko siebie za zaistniala sytuacje...Niedobrze, ze spotykasz tego drugiego pana, mimo, iz rozstaliscie sie, to poglebia tylko Twoja frustracje...

Zamiast spedzac czas sama moglabys spotykac sie z rowiesnikami, kolezankami i kolegami, to pozwoliloby Ci szybciej zapomniec o sercowych porazkach...Zadbaj rowniez o prace, dobrze byloby gdyby byla
ona zrodlem satysfakcji dla Ciebie...

A moze zapisz sie na jakis ciekawy kurs? Nauka czegos nowego to dobry sposob, zeby nie rozpamietywac lecz skierowac mysli na inne tory...

Pozdrawiam....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atta
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: POLSKA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 10:54:47, 09 Październik 2009, Piątek , 281     Temat postu:

Panna Nikt - jak sobie radzisz z tym wszystkim po prawie miesiącu (od ostaniego twojego postu)???? pozdrawiam serdecznie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bena524
pisarz tylko jednego postu



Dołączył: 20 Gru 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Niedziela 15:51:58, 20 Grudzień 2009, Niedziela , 353     Temat postu:

witajcie jestem tu po raz pierwszy i nie bardzo wiem jak się tu poruszac

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
DELFINEK
wielki mistrz pisarstwa stopnia VI 1500



Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 1820
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BIALYSTOK
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Niedziela 19:35:30, 20 Grudzień 2009, Niedziela , 353     Temat postu:

Witaj bena...na Forum...jak masz ochote opisac swoj problem to zaloz swoj temat ...na dole po lewej stronie znajdziesz znajdziesz NOWY TEMAT ....i tam mozesz napisac tytul swego tematu i opisac swoj problem i pamietaj potem zawsze pisz o sobie w swoim temacie ....mozesz tez dopisywac sie do innch w ich tematach...acha masz na poczatku trzy takie teamty POGODYNKA ...DZIENNICZEK UCZUC ...LISTA OBECNOSCI ... tam tez mozesz [pisac .....to narazie na tyle ...nie wiem na ile ci pomoglam ...zycze powodzenia i jeszcze raz witaj na Forum ...pozdrawiam...)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna ->

117 __ pod forum nasze: Kącik złamanych serc, nieudana miłość, zawód, płacz z miłości, rozczarowanie miłosne... _____________________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin