Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
chcę się wyżalić
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mona
pisarz powyzej 70 postow



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lublin

PostWysłany: Niedziela 23:01:00, 30 Maj 2010, Niedziela , 149     Temat postu: chcę się wyżalić

Witam. chciałam się trochę wyżalić. Zbabrałam sobie życie... & lat temu wyszłam za turka ... Jest mi ciężko. Nie jest złym mężem- tj nie bije mnie itp... Ale czuję sie nieszczęśliwa. Mamy dwóch synów i powinni żyć w miare normalnie... Mąż często zmienia prace- nie mamy własnego lokum i często się przemieszczamy.. Czuję się bardzo osamotniona.. Próbowałam już wielu sposobów by on chciał się jakoś ustatkować- wnosiłam pozew o rozwód wyjeżdzałam do rodziny... Już mi ręce opadają. Rodzice też już nie chcą mi pomagać ... Wiem że mogłabym na nowo życie ułożyć rozwodząc się- ale gdzie pójść? Rodzina mnie kocha ale często czuje się przez nich wykożystywana i manipulowana. przestałam zabiegać o nowe znajomości bo rostania przy kolejnych przeprowadzkach tak wielki sprawiają ból...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Poniedziałek 23:32:49, 31 Maj 2010, Poniedziałek , 150     Temat postu:

Witaj Mona..napisz prosze dlaczego tak czesto maz zmienia prace?i gdzie sie podziewacie w miedzyczasie...a to ze wnioslas pozew o rozwod to z jakich przyczyn?bo jak juz tak dochodzi do pozwu to niewesolo jest....napisz cos,bo ciezko tak wnioskowac....i badz tu z nami jesli Ci to pomoze...cos poradzimy moze...ja tu znalazlam wsparcie....pozdrawiam Cie cieplo...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mona
pisarz powyzej 70 postow



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lublin

PostWysłany: Wtorek 8:48:24, 01 Czerwiec 2010, Wtorek , 151     Temat postu:

witaj! W moim życiu różnie bywało... Mąż turek... Większość osób jak to słyszy to pyta gdzie ja miałam oczy... On ma ciężki Charakter- batdzo. W żadnej pracy się na dłużej zatrzymuje- pracuje zazwyczaj u swoich rodaków, w branży gastronomicznej... Nie słucha co mówie , wiecznie obiecuje. A jak mówie że potrzebuje Okólarów , Iść do lekarza , czy najnormalniej doominam cię najnormalniejszych rzeczy to odwiecznie słysze czekaj, potem... Ja czasem to zastamawiam się czy może być gorzej. On miał problemy z hazardem - aż wstyd się przyznać że po siedmiu latach małżeństwa ja własnego garka nie mam,, Teraz mieszkamyw Lublinie. Starszego syna zapisałam do żerówki. Martwie się bo nie mamy ubezpieczenia, dzieci mają zaległe szczepienia. Nie jestem żła matką ale boje się że po następnej przeprowadce będe mieć kłopoty? Może to głupie ale nęka mnie że zabiorą mi dzieci.. Niestety jestem osobą o miękim sercu i wszystko ciężko przeżywam..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mona
pisarz powyzej 70 postow



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lublin

PostWysłany: Wtorek 8:56:51, 01 Czerwiec 2010, Wtorek , 151     Temat postu:

on często zmienia prace bo on często ma zatarczki z szefami.. Często się z nimi zaprzyjażnia a potem mu żle że koledzy mówią mu co ma robić, jak pracować itp. Wiem że to brzydko żle mówić ale przekonałam się że turcy( mężczyzni) są okropni.. to leserzy i brudasy... Częściej liczą się bardziej z kolegami niż z żonami.. Wiem że gdybym miała do kąd pujść to dawno bym odeszła

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
golka
wielki mistrz pisarstwa stopnia V 1000



Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BYDGOSZCZ
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wtorek 12:24:38, 01 Czerwiec 2010, Wtorek , 151     Temat postu:

rozumiem ze mozesz miec ciezko i to wcale nie tylko dlatego ze maz jest turkiem.wsrod polakow takze znajdziesz wiele nieciekawych mezczyzn
z tego co piszesz wnioskuje ze dzieci sa male wiec jako matka powinnas zdecydowac co dla nich najlepsze
ja na twoim miejscu porozmawialabym tak od serca z rodzicami i poprosila ich o pomoc.ale wtedy musisz byc pewna na 99% jaka podejmiesz decyzje
zycze powodzenie i wytrwalosci
i pisz jak najwiecej
a,i jeszcze jedno - gdybys zarejestrowala sie w urzedzie pracy to twoje dzieci mialyby tez ubezpieczenie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mona
pisarz powyzej 70 postow



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lublin

PostWysłany: Wtorek 13:49:13, 01 Czerwiec 2010, Wtorek , 151     Temat postu:

Dzięki za twoje komętarze.. Niestety nie wiem czy będe mogła zarejestrować się w urzędzie pracy... Jestem z ziemi Lubuskiej a tu w Lublinie nie jestem zarejestrowana- mąż nie ma umowy o prace więc nie może być naszym ubezpieczycielem.
Nawiązując co do powrotu do rodzinnego domu...Nie jestem pewna czy to było by dla nas najlepsze. Pochodze z bardzo maleńkiej miejscowości Tam po chlebek trza naginać 3 km do sąsiadującej wioski. A ja młoda chciałabym do pracy i ludzi... Mama nie godzi się na opiekę nad moimi chłopcami , Mieszkałam tam przez ostatnie !,5 roku( dopiero niedawno wyprowadziłam się). I klimaty tam za fajne nie śa... Rodzice piją i Wręcz uwielbiają mnie gnębić- dają mi do zrozumienia że mieszkając z nimi jestem na ich łasce...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misia
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wtorek 16:40:52, 01 Czerwiec 2010, Wtorek , 151     Temat postu:

mona...Golka ma racje...powinnas zarejestrowac sie w urzedzie pracy zeby miec ubezpieczenie...z tego co ja wiem to osoby niemajace meldunku lub posiadajace stale zameldowanie w innej miejscowosci niz miejsce czasowego zameldowania skladaja takie oswiadczenie w danym urzedzie pracy,iz nie sa zarejestrowane w innym urzedzie pracy...wiec pojedz do urzedu i sie zarejestruj,przeciez to bardzo wazne...dzieci musza miec te zalegle szczepienia...a nie daj Boze sie rozchoruja to co wtedy?pojedz prosze Cie...to bedzie taki pierwszy krok so przodu...a jak sie zarejestrujesz to moze i prace znajdziesz tez...poczujesz sie troszke bardziej samodzielna...bo z tego co wyczytalam to do rodzicow nie chcesz wrocic...a na meza nie bardzo mozesz liczyc...ale wazne zebys teraz zrobila krok o siebie i o dzieci...pozdrawiam serdecznie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mona
pisarz powyzej 70 postow



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lublin

PostWysłany: Środa 9:10:40, 02 Czerwiec 2010, Środa , 152     Temat postu:

Dziękuje za wszystkie rady. Skorzystam nich. Mam nadzieje że wszysto wyjdzie na prostą. Mój mąż zdaje się co nieco zrozumiał- nie jest już opryskliwy jak niegdyś... Kto wie może wkońcu zakotwicze na stałe. Dobrze by było. Pozdrawiam i ściskam serdecznie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zenada
pisarz powyzej 7 postow



Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: niemcy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czwartek 21:14:39, 03 Czerwiec 2010, Czwartek , 153     Temat postu:

mona ja pamietam jak prosilismy mame zeby odeszla od taty ze bedzie nam lepiej nie zrobila tego bo mówila ze nie da rady itp.no i sie meczylismy wszyscy.Ja bedac 5lat z moim bylym chlopakiem tez tak myslalam ze nie znajde nikogo innego bo nie zasluguje z e nie dam rady sama .tylko ze on mnie bila jak np ubralam sie tak jak nie powinnam maly dekold itp.jak to u muzulmanina bywa. mowilam ze on taki dobry i z e mnie nigdy nie uderzyl ale bylo inaczej.pamietaj dzieci wazne ale i ty.ty sie dusisz w tym zwiazku a przeciez mamy jedno zycie i powinnysmy byc szczesliwi.ja odeszlam oj jak ciekzo bylo a teraz mam dobrego meza i nie potrafie tego docenic

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mona
pisarz powyzej 70 postow



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lublin

PostWysłany: Piątek 9:55:53, 04 Czerwiec 2010, Piątek , 154     Temat postu:

Witaj! Cieszy mnie że na przekór losowi twe życie zmieniło się na lepsze. Ja Jakoś daje rade. Mój mąż jaki jest taki będzie. Chociaż nie jest mi z nim tak żle. Wiem że nie odejdzie do innej jak również że mnie nie będzie bił. Denerwóje mnie jego brak jakiej kolwiek odpowiedzialności. Chociaż po ostatniej awanturze zdaje się że zmądrzał. Jest bardziej wyrozumiały i nie naciska na mnie. I co mnie naprawde cieszy zaczął pytać o zdanie czy rade. Nawet stwierdził że tak wiele już w życiu przegrał ale mnie nie chciał by stracić. Kto wie może Jakaś szansa jest. Mam nadzieje że moja radość nie zostanie zniszczona. czas pokarze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin