Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przepis na zmianę

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 114 _forum_ wpisujmy swe znaleziska netowe linki na temat lecznia depresji i innych podobnych... ascendii... antropofobii itp. nie jestes juz sam...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4613
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Piątek 10:19:27, 01 Styczeń 2010, Piątek , 0     Temat postu: Przepis na zmianę

[link widoczny dla zalogowanych]

Kto ma szansę na skuteczną zmianę siebie? Ten, kto dobrze zna swoje ograniczenia i możliwości; kto decyduje się na taką zmianę, która obiektywnie jest możliwa, i na niej się koncentruje. Ale czy to wystarczy?


Mój znajomy, światowej sławy profesor mikrobiologii, godzinami potrafi opowiadać o najnowszych odkryciach w swojej dziedzinie. Prawie każdy z wywodów zaczyna tak samo: „Jeśli jest we wszechświecie coś stałego, to jest tym zmienność”. Księga Eklezjasty mówi: „Jest w życiu czas przeznaczony na wszystko”, a Heraklit dodaje: „Panta rhei”. Czy prawo powszechnej zmienności dotyczy także intencjonalnego zmieniania siebie? Gdy redakcja „Charakterów” zaproponowała mi napisanie artykułu na temat: „Czy można zmienić siebie?”, zacząłem się zastanawiać, z jakiej perspektywy najlepiej byłoby spojrzeć na to zagadnienie. Z punktu widzenia jakiejś teorii? Z perspektywy badań psychologii rozwojowej? W kontekście dorobku psychoterapii? A może należałoby nawiązać do licznych publikacji radzących, jak poprawić jakość życia, znaleźć szczęście, zrobić karierę lub zarobić wielkie pieniądze? Żadna z tych perspektyw nie wydała mi się jednak dość atrakcyjna. Postanowiłem więc zaryzykować i spojrzeć na problem z subiektywnej perspektywy człowieka, który spędził 40 lat wśród ludzi: jako nauczyciel, doradca, psycholog, trener (coach) i mentor, a także jako rodzic, przyjaciel i współpracownik. Przypominałem sobie osoby, które przychodziły do mnie po radę lub wsparcie, gdy zdecydowały się dokonać w sobie jakiejś zmiany. Dostrzegłem pewne prawidłowości.

Co to znaczy: zmienić siebie? Na jakich zmianach warto się skoncentrować? W pewnym sensie wszyscy nieustannie spotykamy się z sytuacjami, które mogą prowadzić do zmiany, nawet jeśli bywa ona trudna do dostrzeżenia. Każde doświadczenie może dodać coś do naszej wiedzy czy do naszych sposobów zachowania. Każda nowa informacja może zmienić sposób patrzenia na rzeczywistość. Każda przeczytana książka lub każdy obejrzany film może wpłynąć na nasze postawy. Nie o takich zmianach jednak myślimy, gdy pytamy: „Czy można się zmienić?”. Chodzi nam raczej o świadomą decyzję pozbycia się określonych nawyków, opanowania innych sposobów reagowania i odnoszenia się do ludzi, uporania się z konfliktami, wreszcie o zmianę niektórych cech osobowości utrudniających nam życie.

Mąż, któremu żona wypomina niepunktualność, postanawia przychodzić na czas. Nauczyciel, który nie może utrzymać dyscypliny w klasie, próbuje skuteczniej egzekwować wymagania stawiane uczniom. Student, widząc u siebie skłonność do alkoholu, obiecuje sobie, że przestanie pić. Nastolatek, doświadczając konfliktu pomiędzy silnym popędem seksualnym a wymogami wyznawanej przez siebie religii, rezygnuje z przypadkowych kontaktów erotycznych. Małżeństwo u progu rozwodu decyduje się na wizyty w poradni małżeńskiej, by móc lepiej komunikować sobie nawzajem uczucia.

Przykłady można mnożyć. Wszystkie mają ze sobą wiele wspólnego. W pewnym momencie życia pojawia się coś, co motywuje osobę do zmiany. Pojęcie motywacji wyjaśnia, dlaczego ludzie podejmują pracę nad dokonaniem zmiany, jak długo ją kontynuują i jak bardzo są wytrwali, w którym momencie kończą pracę nad sobą, zaprzestają dalszych wysiłków.


Różne czynniki mogą motywować nas do zmiany. Tylko osoby z zawyżoną samooceną wierzą, że są idealne, i w związku z tym nie widzą potrzeby żadnej zmiany, natomiast oczekują, że zmieni się otocznie. Dla pozostałych ludzi czynnikiem motywującym do zmiany mogą być oczekiwania osób znaczących, wewnętrzny konflikt, niezadowolenie z siebie, dążenie do ideału, potrzeba rozwoju i samorealizacji. Czynnik ten musi być na tyle silny, aby proces pracy nad sobą naprawdę się rozpoczął. Każdy z nas może przypomnieć sobie chwile, kiedy myślał na przykład tak: „Warto być lepiej zorganizowanym”, „Dobrze by było zwracać większą uwagę na to, ile jem” – ale rozważania te nie przerodziły się w żadne działanie.

Jak trudno przejść od myślenia o działaniu do podjęcia działania, wyraźnie widać w przypadku uzależnień. Psychologowie praktycy podkreślają, że niektórzy pacjenci nie są w stanie rozpocząć skutecznego odwyku, dopóki „nie spadną na samo dno”. Dopóki nie wydarzy się coś dramatycznego – nie stracą żony, pracy, nie trafią do aresztu – motywacja do kontynuowania nałogu jest silniejsza niż motywacja do jego przerwania. Zarazem jednak pacjenci ci intelektualnie zgadzają się, że dobrze byłoby uwolnić się od uzależnienia.

Mógłbym wyliczyć dziesiątki osób, które przychodziły po poradę, jak zmienić pewne nawyki lub postawy. Kiedy usłyszały, że wiąże się to z systematycznym, długotrwałym wysiłkiem, mówiły „dziękuję” i więcej się nie pokazywały. Według statystyk Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego rady dobrego psychologa w jednej trzeciej przypadków poradnictwa małżeńskiego przynoszą pozytywny skutek, w jednej trzeciej nie prowadzą do żadnej zmiany, a w jednej trzeciej sytuacja w związku jest po poradzie gorsza niż przed. Tłumaczy się to tym, że część klientów, mimo potrzeby zmiany czegoś w ich relacji małżeńskiej, nie jest w stanie podjąć systematycznej pracy z tym związanej, a bez wysiłku nic nie może się udać. Innymi słowy, motywacja musi być na tyle silna, aby uruchomiła działania konieczne do przeprowadzenia zmiany. Budda powiedział: „Nauczyciel przychodzi, gdy uczeń jest gotowy do nauki”.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 114 _forum_ wpisujmy swe znaleziska netowe linki na temat lecznia depresji i innych podobnych... ascendii... antropofobii itp. nie jestes juz sam... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin