Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
światło w tunelu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sama_nicość
pisarz stopien I , 100 postow.



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Poniedziałek 22:40:42, 15 Czerwiec 2009, Poniedziałek , 165     Temat postu:

pozdrawiam.bardzo ciekawe...Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anty-depresant
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 11:59:54, 18 Czerwiec 2009, Czwartek , 168     Temat postu:

Moze troche, ale nie o tym, wydawalo mi sie ze sensem istnienia tego forum jest proba uswiadamiania wzglednosci rzeczywistosci, bo w przypadku depresji ta umiejetnosc zostaje w jakis sposob zaburzona. Trudno w stanie w ktorym czlowiek przekonany jest ze swiat zly, a ja sam jestem beznadziejny i do niczego, uswiadomic sobie "a moze jest inaczej". Co mozna zrobic w takim stanie, moze sprobowac zadac sobie pytanie "co jesli sie myle?".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anty-depresant
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czwartek 12:12:17, 18 Czerwiec 2009, Czwartek , 168     Temat postu:

wspominanie o tym "masle maslanym", jest moim zdaniem istotne, bo nie jednokrotnie udawadniano teorie o samospelniajacej sie przepowiedni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harison
wielki mistrz pisarstwa stopnia V 1000



Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1071
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mezczyzna

PostWysłany: Czwartek 14:36:01, 18 Czerwiec 2009, Czwartek , 168     Temat postu:

pozdrawiam serdecznie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
soul_asylum
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 375
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mezczyzna

PostWysłany: Czwartek 18:49:12, 18 Czerwiec 2009, Czwartek , 168     Temat postu:

Witaj...
Mam nadzieje,ze nie bedziesz mial mi za zle tego,ze troche Tobie tutaj nasmiece... Very Happy
Mysle,ze to jest moja odpowiedz na Twoj ostatni post.
Wczoraj popelnilem kilka linijek "prozy"...
Mysli zbierane przez jakis czas,uzaleznione od sytuacji i mojego nastawienia do ludzi,ich brutalne odpowiedzi na moje pytania...
Skleilem je w jakas tam calosc.
Wkleilem to w innym miejscu na forum,ale nie mam pewnosci czy zapoznales sie z tym.
Jesli pozwolisz to zacytuje tresc tutaj...


======================



Sponiewierany przez brutalne fale zycia,wypluty przez ocean rzeczywistosci,
leze wycienczony,bez zycia,bez jakiejkolwiek perspektywy na ratunek,
na plazy bezradnosci,na samotnej wyspie ,nie bez slusznosci nazywanej "beznadziejnosc".
Czuje sie zmeczony,obolaly,zniesmaczony porazka jaka jest moje dotychczasowe zycie.
Sluszniejszym bedzie uzycie slowa "metabolizm",bardziej do mnie przemawia niz dumne stwierdzenie,ze "zyje".
Długo nie nadchodzi wieczór tego dnia, który nie powinien był wcale wstawać.
Długo do rana tej nocy, która nie pozwala zapominać,a w zamian - wyciąga z rękawa wszystkie swoje asy.
Długo do chwili, kiedy odzyskam czyste i spokojne sumienie.
Mam teraz spokoj i czas na to,zeby przemyslec pare istotnych rzeczy,policzyc sie z przeszloscia,
oddac Bogu co Boskie,zastanowic sie co dalej...

Nie jestem złym człowiekiem. Nie chciałem nim być. Nie wierząc w świętości, mówiłem - przynajmniej mogę być dobry,
bezwarunkowo, nie nadając temu dobru etykiety.
Tak wzniośle się czułem - nie czynię bliźniemu, bo mnie samemu niemiłe,
zostawcie ludzi, niech żyją jak chcą, nie widzimy "belki" we własnym oku.
Godzinami na ten temat,godzinami niemal w ekstazie, samozachwycie,zadufany, pyszny,znający odpowiedź na kazde pytanie,
Moje slowo zawsze ostatnie.Bez szczególnego zastanowienia, bez względu na chęć słuchacza,
produkując puste frazy na zawołanie...byle moje ego pozostało w centrum rzekomego zainteresowania.
Przyszedł czas przemyśleć i to...
Dlaczego nie walczylem z falami,dlaczego tak bezwolnie poddalem sie ich sile...?
Zapomnialem jak sie plywa,czy moze nigdy nie posiadlem tej umiejetnosci?

Zawsze w wodzie po kostki,w plytkiej kaluzy banalu zasilanej tajemniczym wyciekiem z dna rzeczywistosci.
Tam brak miejsca by plywac i za duzo go by utonac od bezruchu.
Nie wiem, co lepiej - znac stan rzeczy i kontrolowac kazdy ruch czy tkwic w niewiedzy i przekonaniu o nieograniczonosci kaluzy.
Zastanawialem sie nad tym bez sensu,zamiast zajac sie bardziej istotnymi sprawami.
Teraz rzucony na gleboka wode,zachlystuje sie i dlawie moja slaboscia,czujac jednoczesnie,
ze w kazdej chwili moge pojsc na dno jak kamien...
Moge rozpoczac wszystko od zera,pochowac przeszlosc w trumnie zapomnienia,ale co ze wspomnieniami o tym co bylo dobre i piekne.
Przeciez nie mam pewnosci,ze powtorza sie cudowne,trwajace co prawda tylko ulamek sekundy,
chwile,w ktorych potrafilem,nie tylko doznawac szczescia,ale rowniez je ofiarowywac,dzielic sie nim z bliznimi.
Wiem jedno,musze cos zmienic,zaczne od siebie,to chyba jedyna racjonalna mysl,ktora przychodzi mi do glowy...

Pojsc na kompromis i wybaczyc sobie wszystkie dotychczasowe bledy,a przy tym zlamac dane komus slowo...?
Nie...nie potrafie,nie umie,nie chce...Brzydzilbym sie soba jeszcze bardziej,nie moglbym spojrzec sobie w twarz.
Nie padne na kolana przed samym soba,nie bede blagal samego siebie o litosc.
Leze i czekam,na przyplyw morza.Wracam ta sama droga,tam skad przybylem,ale czy napewno taki sam...?
Wspinac sie pod gore,spokojnie,z rozwaga stawiajac kazdy krok,czy obrocic sie na piecie za siebie
i rozpoczac karkolomny bieg w dol...Setki pytan bez odpowiedzi.Do przyplywu jeszcze kilka godzin,
czy wystarczy czasu na to,zeby wszystko zmienic,odkupic i odpokutowac.
Ludzka zawisc i zazdrosc niczym szczypce kraba wedrujacego po moim bezwladnym,bezbronnym ciele,
zaciskaja sie na szyi,czuje jak wszyscy padlinozercy na planecie,gryza mnie,kluja,kasaja.

Najbardziej brutalny jest ten dwunozny,nazywajacy siebie dumnie "czlowiekiem".
Podkutym swoja nienawiscia butem,wciska moja i tak juz krwawiaca i posiniaczona twarz w kamienista plaze uslana nieprzebrana iloscia ostrych muszelek,skorupiakow,ktore czekaja tylko na to,zebym przestal oddychac...
Nie zaczynam niczego od nowa, trudne i przykre chwile,pozwalaja upewnic sie co tak naprawde sie liczy, co mozna odrzucic,zeby zrobic jeszcze wiecej miejsca na to co jest najwazniejsze,na Nasze pragnienia, na sposoby i metody ich realizacji...
Bede prostowal wszelkie zakrety na drodze do celu,niwelowal wszelkie wzniesienia i pagorki jakie napotkam.
Nie bede jednak przenosil gor,one sa piekne i dostojne tam, gdzie wyrastaja siegajac swoim ogromem nieba...
Kazdego dnia spokojnym, miarowym krokiem bede zmierzal do celu...co bylo niemozliwe, jest teraz do osiagniecia, co sie kiedys zdawalo,teraz jest pewnikiem...Jestem zmeczony.Powieki opadaja w dol jak stalowe kraty.Nie mysle juz co przyniesie nowy dzien.
Wszystko robi sie takie powolne,nieprzejrzyste,coraz trudniej doslyszec cos z oddali.

Budzik dostaje szalu...znowu nie wypije porannej kawy i spoznie sie znowu do pracy...


____________________
"...usta zamykaja sie wtedy,gdy maja do powiedzenia cos waznego."

Paulo Coelho


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anty-depresant
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Piątek 10:04:23, 19 Czerwiec 2009, Piątek , 169     Temat postu:

Widze, ze posiadles dar ciekawego przemieniania mysli w slowa, zazdroszcze chcialbym tak, ale narazie sie tylko ucze, mozesz z tym cos zrobic jesli bedziesz chcial, sa ludzie ktorzy na czyms takim zarabiaja. co do samego tresci to mam wrazenie ze zbyt usilnie probujesz poznac nature rzeczy, tez tak kiedys myslalem, ale szczescia mi to nie dawalo, oraz zyjesz tym co bylo, niz tym co jest i co moze byc, a moze byc naprawde wiele.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
soul_asylum
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 375
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mezczyzna

PostWysłany: Piątek 18:59:34, 19 Czerwiec 2009, Piątek , 169     Temat postu:

witaj..
Dzieki za kilka slow komentarza.
Zgadzam sie z Twoimi slowami w calej rozciaglosci...
Gdybys jesze raczyl zwrocic uwage na ostatnie zdania,zapewne troche wiecej wiary w moich oczach bys zobaczyl...
Juz wiecej czasu poswiecam na terazniejszosc,jednak jestem bardzo ostrozny,zbyt obolaly na duszy i na ciele,zeby myslec o przyszlosci.
Kazdy nowy dzien,ktory sie budzi jest przyszloscia,a wraz zachodem slonca staje sie wspomnieniem...
Nawet nie wiem kiedy przemija,tak trudno mi odnalezc sie w terazniejszosci,poprostu nie zauwazam jej...

Pozdrawiam...

____________________
"...usta zamykaja sie wtedy,gdy maja do powiedzenia cos waznego."

Paulo Coelho


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anty-depresant
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Poniedziałek 13:48:42, 22 Czerwiec 2009, Poniedziałek , 172     Temat postu:

Widze takze, ze masz swietnie rozwiniety zmysl autorefleksji, to bardzo przydatna umiejetnosci, pomaga nam pracowac nad soba i eliminowac, lub moze bardziej modelowac cechy, ktore w nam sie nie dokonca podobaja. Warto jednak pamietac, ze w zyciu przydaje sie cos takiego jak umiar, pozwala on nam nie popadac w skrajnosci, ktore jak wiemy nie sa dobre w rzadnej dziedzinie. Nie wiem czy slyszales, ale jest takie powiedzenie ze czas leczy rany, jesli pozwolisz mu dzialac to "siniaki" z twojej duszy powinny zniknac bez sladu. Chodzi mi teraz po glowie taka mysl, jak to wczesniej napisalem, potrafisz w ciekawy sposob przelewac mysli na slowa, jesli to dla Ciebie nie problem, chcialbym cie prosic, abys wymyslil i zapisal jakas historie o kims wesolym. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
soul_asylum
pisarz stopnia II 200 postow



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 375
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mezczyzna

PostWysłany: Wtorek 5:08:34, 23 Czerwiec 2009, Wtorek , 173     Temat postu:

Niedowiary,ale draka,
juz zlapali tego Ptaka,
co tak dziobal wszystkich w kolo,
nie jest teraz mu wesolo...

Przyjechali dziob zatkali
i do ZOO go zabrali,
w klatce teraz sobie siedzi,
ku uciesze rzesz gawiedzi...

Piora biedak wyskubuje,
nikt sie nad nim nie lituje,
mogl byc orlem,ale durak,
teraz smieszny z niego kurak...

To dla wszystkich jest przestroga,
tych co gryza i co dziobia.
Moral z bajki pynie taki,
szanuj innych to nie wsadza Cie do paki...


____________________
"...usta zamykaja sie wtedy,gdy maja do powiedzenia cos waznego."

Paulo Coelho


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anty-depresant
pisarz powyzej 30 postow



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wtorek 9:57:40, 23 Czerwiec 2009, Wtorek , 173     Temat postu:

ciekawe, ale nie o to mi chodzilo, mialem raczej na mysli historie okims lub o czyms wesolym ktora konczy sie dobrze

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin