Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ...
Forum: depresja, pomagamy sobie wzajemnie z poszanowaniem, czytamy i odpowiadamy, to nasza mala ostoja, tutaj mozemy pisac co nas boli, smuci, nie jestes juz sam... mamy czat depresja na www.czat.onet.pl on-line, zapraszam stefan=zaak_333 admin...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pewna historia...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ł
pisarz tylko jednego postu



Dołączył: 08 Mar 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Poniedziałek 0:27:55, 08 Marzec 2010, Poniedziałek , 66     Temat postu: Pewna historia...

Witam



Nie wiem od czego zacząć... Już dobrych kilka tygodni zabierałem się aby opisać tutaj swoją sytuację.

Na pierwszy rzut oka moje życie wygląda normalnie, mam rodzinę, znajomych, bardzo fajną pracę, studiuję, powodzi mi się dobrze. Krótko mówiąc, nie mam powodów by narzekać na swoje życie, w końcu każdy na moim miejscu byłby szczęśliwy. Są to tylko pozory, nie byłem u lekarza, ale podejrzewam, że choruję na nerwicę i depresję.

Nie pamiętam dnia bym czuł się szczęśliwy, chyba ostatni raz było to jak byłem dzieckiem. Codziennie zmagam się ze smutkiem, z uczuciem pustki, nie widzę sensu życia, nie wierzę w nic, nie mam już żadnych marzeń oprócz jednego - chciałbym aby mnie już na tym świecie nie było... Jestem sam, nie mogę liczyć w ogóle na moją rodzinę, przyjaciół nie mam, a znajomi to tylko znajomi. Otaczają mnie ludzie samolubni, myślący tylko o sobie, o korzyściach dla siebie, nie przejmujący się innymi. Nie są to ludzie z którymi mogę dzielić się swoimi smutkami i radościami, bo po prostu nie zrozumieją tego, ani w ogóle ich to nie obchodzi. Nie mam z kim porozmawiać o dręczących mnie problemach, nie mam nikogo z kim mógłbym szczerze porozmawiać na jakikolwiek temat, zdradzić mu tajemnice, poprosić o pomoc, radę, przytulić, poczuć, że komuś na mnie zależy, że rozumie albo chociaż stara się zrozumieć, że nie lekceważy mnie. Znajomi przypominają sobie o moim istnieniu jak tylko coś chcą, jak mają jakiś interes, tak to nawet nie mam co liczyć z ich strony nawet o smsa z pytaniem co u mnie itp. Dobija mnie to wszystko, coraz bardziej jest mi trudno funkcjonować normalnie, cały czas czuję pustkę, smutek, w dobre dni udaje mi się o tym na jakiś czas zapomnieć, a i zdarzy się, że się uśmiechnę i zaśmieję, jednak szybko uświadamiam sobie jaka jest rzeczywistość. Ciągle od dłuższego czasu chodzę zdołowany, spięty, zestresowany, nie potrafię się skupić na niczym, najmniejsze porażki wpływają na mnie źle, z dnia na dzień staję się coraz bardziej zamknięty w sobie. Najbardziej boli to, że uważałem pewne osoby za przyjaciół, poświęciłem wiele aby budować te przyjaźnie, po czym się okazało, że mają to gdzieś, że dla nich jestem tylko kimś tam nieważnym...

Zawsze uważałem, że celem w moim życiu, jest życie dla kogoś czy też życie z kimś... Czysta abstrakcja.

Zazdrosny jestem, że inni potrafią być szczęśliwi, że są szczęśliwi. Z dnia na dzień rośnie we mnie chęć skończenia z tym wszystkim, może gdybym nie był takich tchórzem to już by mnie wśród was nie było.

Nie wierzę już że może być OK, nie będzie już w ogóle dobrze... Chciałem tylko napisać co czuję gdzieś, gdzie mnie ktoś zrozumie. Jedynym sensowym rozwiązaniem sytuacji jest chyba samobójstwo.

Nie poruszyłem tutaj wielu rzeczy z mojego życia, stałem się wypisać tylko te najważniejsze. Nie wyraża to tego w taki sposób jakbym chciał, ale to za dużo byłoby pisania...


Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgorzata_
wielki mistrz pisarstwa stopnia IX *3300



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 4640
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Poniedziałek 6:52:32, 08 Marzec 2010, Poniedziałek , 66     Temat postu:

witaj....
mysle, ze brakuje Ci partnerki, z ktora moglbys dzielic zarowno te dobre jak i gorsze chwile...takiego przyjaciela na kazdy czas....
bo coz warte jest zycie bez milosci?

zycze Ci abys spotkal te jedyna....

pozdrawiam...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum: depresja, smutek, leczenie, inne ... Strona Główna -> 111 _ DEPRESJA _ FORUM _ GLOWNE _ PUBLICZNY POKOJ CZATOWY DEPRESJA NA _ WWW.CZAT.ONET.PL ___ piszemy tutaj o sobie, pomagamy wzajemnie... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin